Wakacje w Bodrum – Merhaba Türkiye !

Jest wrzesień 2014 r. Mamy zaklepany urlop i plan: wreszcie wakacje w Bodrum w Turcji. Tym razem chcemy odpocząć, nie planujemy dużo zwiedzać, chcemy pospacerować, poopalać się… trochę taki leżing, plażing, smażing w typowo polskim wykonaniu. Zdajemy się na nieśmiertelne last minute i razem z naszą przyjaciółką z biura podróży wybieramy wakacje. Wszyscy nam mówią, że jeśli do Turcji to raczej do Bodrum i  na ten kierunek też stawiamy. I tym sposobem lecimy na 11 dni do Turcji, mając w oczach zdjęcie wprost z katalogu.
Fot. Itaka

Najśmieszniejsze jest to, że nawet jeśli kupujecie wakacje z biurem podróży, to wydaje Wam się, że raczej przygód nie będzie. A jednak:) Lot Poznań-Bodrum trwał ok. 3h. Wieczorem dolecieliśmy do Bodrum, standardowo nas rozesłano do busików odwożących do hotelu i co? Busik się zepsuł i staliśmy godzinę i czekaliśmy aż naprawią.

WAKACJE W BODRUM, czyli relaks na całego 🙂

Mimo tego, humor nas nie opuszczał i gdy w końcu późnym wieczorem dojechaliśmy do hotelu byliśmy nadal zachwyceni naszym początkiem wakacji:) Szybki prysznic, zmiana ciuchów na bardziej letnie i idziemy zobaczyć, co oferuje nasz hotel. Szybko się przekonujemy, że przy plaży jest impreza na całego, ludzie tańczą i się świetnie bawią. Dookoła ciemne niebo, przebłyskują światła latarni, gdzieniegdzie płynie po morzu jakiś statek i naprzeciwko z naszej plaży widzimy też oświetloną grecką wyspę Kos.

Hotel Armonia Holiday Village

Szybki drink i idziemy się wyspać, żeby mieć siłę na nasze wakacje:D

Następnego dnia wstajemy, śniadanko i plaża… nudni będziemy w tym poście, gdyż naprawdę potrzebowali wypoczynku, więc dokładnie to robiliśmy przez kilka dni naszych wakacji;)
Nasz hotel położony był w miejscowości Akyarlar, czyli 22 km od Bodrum i 6km od Turgutreis, co powodowało, że w najbliższej okolicy niestety nie było wiele do oglądania, więc oddawaliśmy się błogiemu lenistwu.
Postanowiłam, że nie będę opisywać po kolei każdego dnia, bo w dni kiedy nie byliśmy na wycieczkach był leżing-plażing-smażing pomiędzy plażą, basenem, a barem. Typowi polscy turyści 😀 Piotrek robił show na basenie, schodzili się wszyscy hotelowicze, a on wskakiwał na zjeżdżalnię i robił zimny prysznic. Tak, jak dzieci..:) Ale fun miał zwłaszcza ratownik, który dodatkowo namawiał go do tych zjazdów. Najciekawiej było, jak przyszła pewna rosjanka, położyła się na leżaku topless, wokół pełno dzieciaków + muzułmanki w swoich burkach wskakujące do basenu a tu nagle taka królewna. Więc ją ochlapał, a efekt był taki, że z niezadowoloną miną zmieniła miejsce 😉
Wracając do hotelu to jak przystało na turystów z Polski mielismy wykupione allinclusive 24h, dzięki czemu można było pić i pić. I jak wiadomo, większość Polaków chętnie z tego korzystała i przesiadywała całą noc przy barze, a rano skacowani przychodzili na śniadanie.
My na szczęście poznaliśmy sympatyczną parę, z którą spędzaliśmy czas, nie tylko przy barze 😉

Wrzucam więc fotorelację z naszego hotelu i okolic – kolejność zdjęć przypadkowa 🙂
W kolejnych postach zabierzemy Was do Pamukkale, zwiedzimy bazar w bazar w Bodrum i Turgutreis i popłyniemy na grecką wyspę Kos.  🙂

Wakacje w Bodrum to był idealny wybór!

 

 

 

 

 

Podczas jednego ze spacerów natrafiliśmy też na tureckich panów pijących tanie wino, którzy bardzo chcieli zrobić sobie z nami zdjęcie 😀

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Showtime w wykonaniu Piotrka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mega lubię to zdjęcie i przy okazji pozdrawiamy Marikę i Arka, z którymi spędziliśmy te wakacje w Bodrum 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *