Bałkańskie rewolucje, czyli Bałkany w pigułce

Jak pewnie wielu z Was miało okazję zauważyć na naszym facebooku, tydzień temu spędziłam 9 dni zwiedzając Bałkany. Były to bardzo intensywne 9 dni, wypełnione pięknymi widokami, szybkim zwiedzaniem, pozytywną energią, ale także godzinami spędzonymi w autokarze. Istne Bałkany w pigułce na trasie 4500 km. Dużo kilometrów, prawda?

Trasa wyjazdu była następująca: CHORWACJA – Makarska – Podgora – CZARNOGÓRA – Budva – Kotor – Ulcinj – Dobra Voda – ALBANIA – Vlora – Saranda – GRECJA – Parga – WĘGRY – Budapeszt – Szentendre

BAŁKAŃSKIE REWOLUCJE, czyli Bałkany w pigułce

CHORWACJA

Do autokaru wsiadłam w Poznaniu i po trochę ponad dobie w trasie, późnym wieczorem, znaleźliśmy się w chorwackiej Makarskiej. Po drodze pogoda nie zachwycała, padało i myśl, że ujrzę tę chorwacka miejscowość w deszczu nie napawało radością. Na szczęście na miejscu okazało się, że nie jest tak źle jak myśleliśmy i poranek przywitał nas słońcem, które pojawiało się i znikało.  W Chorwacji mieliśmy spędzić dobę, także widoki i uroki tego pięknego kraju jeszcze przed sezonem i nalotem turystów chłonęłam w każdej minucie 🙂

Makarska

Makarska - port
Makarska – port

Makarska

Kilka kilometrów dalej, nadal na Riwierze Makarskiej znajduje się spokojna, malownicza miejscowość Podgora, w której także zatrzymaliśmy się na kilka chwil.

Podgora
Podgora – widok z hotelu Aurora
Podgora
Podgora – promenada nadmorska

Urok Chorwacji poczuliśmy także na punkcie widokowym, z którego widać było panoramę Dubrownika. Niestety zdjęcie robione pod słońce więc nie oddaje wszystkiego, ale kto widział, ten wie, że wielkie wow 😉 Ten widok spowodował, że chcę to miasto zobaczyć nie tylko przelotem!

Dubrownik Panorama
Panorama Dubrownika

Oczywiście jadąc wybrzeżem wzdłuż Chorwacji nie dało się pominąć 10km odcinka Bośni i Hercegowiny, czyli miejscowości Neum, którą nazywają ‘oknem na Adriatyk’ i jest jedyną miejscowością nadmorską Bośni.

Neum - Bośnia i Hercegowina
Neum – Bośnia i Hercegowina

CZARNOGÓRA

Widoki rozciągające się wzdłuż chorwackiego wybrzeża na prawdę zapierały dech w piersiach i nie zmieniło się to gdy wjechaliśmy do Czarnogóry. Kolejnym naszym przystankiem była Budva, do której dotarliśmy w godzinach wieczornych, więc zwiedzanie znów zostawiliśmy na kolejny dzień. Budva, tak samo jak i Makarska, robiła wrażenie spokojnej miejscowości, jednak warto sobie wyobrazić te miejsca w sezonie, pełne turystów, imprez, rozrywek i wakacyjnej atmosfery 🙂 Budva poza pięknymi plażami kusi także świetnym starym miastem, gdzie przyjemnie zgubić się wśród wąskich uliczek…

Budva
Budva – plaża publiczna
Budva
Budva – port
Budva Stare Miasto
Budva – stare miasto

Kolejną miejscowością na naszej Czarnogórskiej trasie był Kotor. Wiele osób mówiło, że to miasto położone nad Zatoką Kotorską zachwyca i muszę przyznać, że i na mnie zrobiło niesamowite wrażenie.

Kotor

Kotor stare miasto
Kotor – stare miasto
Widok na Zatokę Kotorską z murów miasta
Widok na Zatokę Kotorską z murów miasta

Z Kotoru ruszyliśmy w stronę Ulcinja, czyli bardziej orientalny zakątek Czarnogóry. Kwaterujemy się znów późnym wieczorem w willi z widokiem na meczet i słyszymy muzułmańskie nawoływania. To Europa? 🙂 Z drugiej strony Ulcinj mnie urzekł, wystarczy popatrzeć…

Ulcinj Zachód słońca
Zachód słońca nad Ulcinj

Ulcinj

Ulcinj

Wyjeżdżając z Ulcinja, żegnamy się z Czarnogórą i jedziemy już w kierunku Albańskiej granicy. Albania mnie ciekawiła najbardziej i wywołała najwięcej mieszanych wrażeń.

ALBANIA

Pierwszą miejscowością, do której zawitaliśmy była Vlora, czyli miasto o dwóch obliczach, ale na to potrzebny będzie bardzo długi osobny post. Póki co zostawiam Was tylko ze zdjęciami.

Vlora
Vlora – plaża przy hotelu Jonufra
Vlora
Vlora – targ

Vlora

W Albanii mieliśmy okazję na dłuższy pobyt w Sarandzie (aż dwudniowy, a jaki atrakcyjny!). Po Ulcinj było to drugie miasto, które mnie zachwyciło, ale także, które wciągnęło na tyle, że chciałabym tam spędzić wakacje. Tak bardzo odmienne od Vlory, bardzo europejskie i pełne uroku.

Saranda

Saranda

Saranda
Widok na Sarandę z Zamku Lekursi

GRECJA

Po świetnych dwóch dniach w Sarandzie, pora była przedostać się na bardziej cywilizowane tereny, czyli do greckiej Pargi, gdzie było tylko 100km. Parga jest cudowna, a kolor morza bajkowy i aż żal, że spędziliśmy w tej miejscowości tylko kilka godzinek.

Parga

Parga

Parga

Trzeba przyznać, że po krótkiej, ale intensywnej wizycie w Pardze, wszyscy byli już bardzo zmęczeni. Jednak była też już pora, by obrać kierunek w stronę północy i zacząć powoli wracać do domu. Czekał nas nocleg w Macedonii, później przejazd przez Macedonię i Serbię. Wystaliśmy się także 2h na granicy Serbsko-Węgierskiej, gdzie na własne oczy widziałam namioty z uchodźcami pod granicą, mocno zabezpieczoną przez Węgrów.

Belgrad
Belgrad

WĘGRY

Do Budapesztu, który był naszym ostatnim punktem programu dotarliśmy w sobotę późnym wieczorem. Mieliśmy w planach wieczorny rejs po Dunaju jednak musiał być przełożony na poranek.

Budapeszt rejs po dunaju

Budapeszt

Budapeszt panorama
Panorama Budapesztu

No i oczywiście Szentendre 🙂

Szentendre

A stąd już kawałek drogi do Polski i Bałkańskie Rewolucje dobiegają końca 🙂

Mam nadzieję, że zaostrzyłam Wam apetyt na te Bałkańskie klimaty, gdyż w najbliższym czasie ze słodką przyjemnością będę Was nimi zamęczać 🙂

A Wy w których rejonach Bałkanów byliście? Które miejsce najlepiej wspominacie?

 

41 thoughts on “Bałkańskie rewolucje, czyli Bałkany w pigułce

  1. Nie byłem jeszcze na Bałkanach, ale bardzo bym chciał. Trochę mnie odstrasza długa trasa do pokonania, a nie przepadam za tym. Dziwię się, że mimo takiej popularności tego regionu wśród Polaków jesteśmy tak słabo skomunikowani z nimi lotniczo.

  2. Bardzo podobało mi się w Makarskiej, ale trochę zbyt dużo turystów, szczególnie polskich. 😉
    Następnym razem wybiorę mniejszą miejscowość, bo widoki cudowne!

    A może Albania, bo wygląda ciekawie… Pozdrawiam.:)

    1. Albania jest super! Zapraszam na więcej wpisów z Albanii – będą się systematycznie pojawiać. Makarska w sezonie to pewnie w większości Polacy, dlatego ja lubię takie miejscowości własnie przed sezonem. Pozdrawiam 🙂

  3. Niestety nie miałam jeszcze okazji być na Bałkanach (a przynajmniej w okresie, który bym pamiętała, okres 0-3 lata się nie liczy :P). Najbardziej spodobał mi się Kotor i Budva 🙂 Czekam na dalsze relacje 🙂

  4. W Chorwacji byłam już 6 razy.. i w tym roku wybieram się już po raz siódmy. Nawet dogadać się po chorwacku potrafię. Grecja też przepiękny kraj. Na Węgrzech to tylko “Siegerege!” umieją gadać, że ani po polsku, ani po angielsku się dogadać nie da. 😀

  5. Ja byłem kilkanaście razy w Chorwacji – najlepiej wspominam Jeziora Plitwickie, Dubrownik, Szybenik, Korcule i Hvar. Nieźle też było w miejscowościach na Makarskiej Riwierze – oprócz samej Makarskiej, gdzie wcale mi się nie podoba.

  6. Oj zazdroszczę tej Budvy! Moja cała wizyta w tym mieście skupiała się naszukaniu sklepu rowerowego i wymianie przerzutki. Niemniej bardzo dobrze wpominam cały kraj, jeden z piękniejszych na Bałkanach. Pomyślałem, że może komuś przydałby się tez inny punkt widzenia na najciekawsze miejsca na Bałkanach i jesli nie macie nic przeciwko pozwoliłbym sobie podrzucić swój ranking? http://kolemsietoczy.pl/balkany-ciekawe-miejsca-co-warto-zobaczyc-porady/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *