Nowy Rok z rozmachem, czyli Sylwester w Dubaju

31 grudnia, czyli koniec roku. W Polsce wreszcie spadł pierwszy śnieg, a my rozgrzewamy się pod dubajskim słońcem i palmami. Nie bez powodu wybraliśmy przełom roku na wizytę w Emiratach. Bilety trafiały się w różnych terminach, ale gdy zobaczyliśmy bilety w terminie sylwestrowym nie wahaliśmy się nawet przez chwilę. Mimo, że Sylwester nie jest dla nas jakimś wyjątkowym dniem w roku, to stwierdziliśmy, że warto. Skoro Lewandowscy mogą, to dlaczego nie my? 😉 Przyznajcie, kto z Was nie zastanawiał się kiedyś jak wygląda sylwester w Dubaju? 

DZIEŃ JAK CO DZIEŃ

Wydaje się, że dzień jak co dzień, bez większego rozmachu. O ile czemukolwiek w Dubaju można zarzucić brak rozmachu. Ludzie leniwie snują się po ulicach, nie widać w sklepach sylwestrowych zakupów. W Polsce w Sylwestra, już koło południa sklepowe półki są wymiecione i każdy wychodzący klient ma w koszyku wódkę i ruski szampan igristoje. Do tego oczywiście chipsy. Babskie sieciówki przechodzą ostatnie oblężenie, gdyż spóźnialskie panie wyszukują jeszcze błyszczące kreacje. W Dubaju jest spokój. W centrum handlowym nie ma tłumów, a co najwyżej ludzie kłębią się koło stoku narciarskiego wykorzystując wolną sobotę.

Wybierasz się do Dubaju i szukasz odpowiedzi na wiele pytań? Zajrzyj do naszego postu ze zbiorem praktycznych informacji, które warto znać ! 

Sylwestrowe południe spędziliśmy jadąc na fenomenalną Palm Jumeirah i spacerując w okolicach Atlantisa. Tam też nie było widać żadnych sylwestrowych przygotowań. Gdy wybraliśmy się na zachód słońca pod Burj al Arab zauzważyliśmy wreszcie coś innego. Było ok godz. 18 i zaczęły zbierać się rodziny z dziećmi, znoszące na plaże jedzenie, koce, nawet namioty. Na plaży powstawały pikniki.  Usiedliśmy spokojnie rozkoszując się zachodzącym słońce i planując resztę nocy. Największy Sylwester oczywiście odbywał się pod Burj Khalifa, ale odpuścilismy sobie tę myśl, gdyż naszym marzeniem nie było stanie od 15:00 w Dubai Mall i pilnując miejsca, aż do północy, by zobaczyć kilkunastominutowy pokaz fajerwerek. A z drugiej strony myśl o spędzeniu sylwestrowej nocy na ciepłej plaży była niezwykle kusząca. Ruszyliśmy w stronę hotelu, by się trochę ogarnąć i wrócić na plażę Um Sequin powitać Nowy Rok pod Burj Al Arab

sylwester w dubaju
Piknik na plaży pod Burj Al Arab, w tle Burj Khalifa

Trasa z hotelu z powrotem na plaże wydawała się nie mieć końca. Dubaj się zakorkował i autobus co kawałek stawał w gigantycznym korku. Przez myśl mi przeszło, że nie dojedziemy do północy, mimo, że była dopiero 21:00. Kolejne zaskoczenie – w autobusie pełnym ludzi, były tylko dwie kobiety – ja oraz inna turystyka. To smutne, że emiratyjczycy taki dzień spędzają osobno, bez swoich drugich połówek. Po półtorej godziny wreszcie dojechaliśmy na plażę. Po drodze zahaczyliśmy o sklep spożywyczym, gdzie łudziłam się, że będzie można chociaż kupić szampana. Oczywiście skończyło się na piwie bezalkoholowym 😉 Na plaży pod Burj Al Arab było tłoczno, ludzie śpiewali, tańczyli, cieszyli się.

sylwester w dubaju
W oczekiwaniu na północ

Chwilę przed północą atmosfera zrobiła się gorąca. Ludzie patrzyli wyczekująco na żagiel, co chwilę obracając się w stronę widzianej w oddali Burj Khalifa. Wybiła północy, wszyscy zaczęli się cieszyć i krzyczeć Happy New Year. Fajerwerki z Burj Al Arab wystrzeliwały tworząc piękną kolorową iluminację. Niesamowity spektakl świateł i trzeba przyznać, że Sylwster w Dubaju wygląda na prawdę imponująco!

sylwester w dubaju

sylwester w dubaju

sylwester w dubaju

sylwester w dubaju

Pokaz trwał około 15 minut, w międzyczasie mimo odległości można było spojrzeć na Burj Khalifa, z którego na wszystkie strony wystrzeliwały fajerwerki. Atlantis też pokazał co potrafi tworząc fajerwerkowe widowisko.

Tego nie da się opisać! Sylwester w Dubaju trzeba zobaczyć na własne oczy!

Powitanie Nowego Roku w okolicach Burj Khalifa:

Nie wiem czy wiecie, ale w 2014 roku Dubaj trafił do Księgi Rekordów Guinnessa dzięki największemu pokazowi fajerwerków wszech czasów. Cały show zaprojektował amerykański artysta-pirotechnik Phil Grucci, któremu 10 miesięcy zajęło zaplanowanie sześciominutowego pokazu, który rozświetlił efekciarski 160-piętrowy drapacz chmur Burj Kalifa, a przy okazji też 58 kilometrów perłowej plaży.

SYLWESTER BEZ ALKOHOLU?

Wyobrażacie sobie bezalkoholowego Sylwestra? W Dubaju z racji tego, że prawo szariatu nie pozwala na sprzedaż alkoholu w miejscach publicznych również ten dzień był bezalkoholowy. Ludzie bawili się na plaży bez procentów i wyglądali na zadowolonych. To taka miła odwrotność wobec tego co widzimy w Polsce. Bez porozbijanych butelek, pijanych i zataczających się ludzi, bez pryskania szampanem. Byliśmy na prawdę zaskoczeni, że było tak zwyczajnie i…kulturalnie.

Problem pojawił się gdy chcieliśmy wrócić do hotelu. Ulice był tak zakorkowane, że stały się całkiem nieprzejezdne i spędziliśmy urocze 4h czekając najpierw na autobus, który miał pojechać, później poddaliśmy się wiedząc, że nie ma szans na powrót i pewnie będziemy musieli czekać do rana. W Dubaju taksówki są wszędzie, a w tę noc nie można było złapać żadnej! W końcu po kilku godzinach czekania udało mi się złapać Ubera i dowiózł nas spokojnie do hotelu przejeżdżając głównymi ulicami i pokazując nam zachwycający nocy widok.

Spędziliście kiedyś Sylwestra w jakimś niesamowitym miejscu? Myśleliście o tym, by spędzić Sylwester w Dubaju?

 

  • Samanta

    Przepięknie ! Coś niesamowitego strasznie bym chciała zobaczyć to na żywo 😊 U nas wiemy jak to jest. ..

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    To musiało być naprawdę niesamowite, niezapomniane przeżycie ! A bez alkoholu też się można świetnie bawić, upajając się samą atmosferą 🙂

  • Guesswhatpl

    To musiało być niesamowite przeżycie – Sylwester z Dubaju – marzenie! Świetne zdjęcia i relacja, zazdrościmy takiego wyjazdu 🙂

  • Ola

    Oj, nie wiem czy spędziłam Sylwestra w jakimś niesamowitym miejscu, ale w tym roku spędziłam go w Stambule i też całkiem bezalkoholowo 😉 W Polsce z resztą też alkoholu nie piję nawet w Sylwestra, więc nie wiem co w tym takiego dziwnego, ale zdaję sobie sprawę, że dla wielu Polaków taki Sylwester to zwyczajna porażka 😀 A za to w Stambule jest to normalka, większość osób nawet Sylwestra nie świętuje.

  • Nie myślałam nigdy o Sylwestrze w Dubaju. Znaczy o spędzeniu go w tym mieście. O samym przebiegu i jak to wszystko wygląda (szczególnie pokaz fajerwerków) rozmyślałam wielokrotnie. Uwielbiam takie barwne niebo i to chyba jeden jedyny powód dla którego nigdy nie przespałam północy. Nie przepadam za tym dniem, nigdy go hucznie nie obchodziłam. Od dwóch lat spędzam go w Niemczech, ale to nie jest nic ekscytującego, bo miejscowość jest mała, więc te fajerwerki nie są jakieś wymyślne 😀 Sylwester bez alkoholu nie jest dla mnie czymś niezwykłym. Rozumiem jednak, że dla większości Polaków byłoby to nie do przyjęcia 😛 Chętnie spędziłabym tę noc na przykład w Hongkongu albo na małej wyspie, gdzie zapomniałabym o zmianie daty 🙂
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Swietny pomysl z tym Sylwestrem w Dubaju! Mi wbrew pozorom podoba sie zabawa bez alkoholu 😉