Podróż poślubna na Dominikanie

Dominikana, to synonim wakacji w raju, takie było nasze odczucie, gdy myśleliśmy o tym kierunku. Dlatego też podróż poślubna na Dominikanie to strzał w dziesiątkę. My się nie zawiedliśmy i pewnie każda z osób, która marzy o podróży poślubnej i wymarzonych wakacjach w jednym powinna wybrać ten kierunek. Rajska plaża, piękna pogoda praktycznie cały rok, błękitne niebo, krystalicznie czysta i ciepła woda… w myślach mogę wymieniać i wymieniać.

Podróż poślubna

To nie będzie jeden z wielu wpisów o tym jak tanio spędzić wakacje. Owszem, wybraliśmy opcję, która była stosunkowo tania do jakości jaką otrzymaliśmy, ale nie najtańsza. Z drugiej strony dla nas podróż poślubna to było coś w stylu wakacje życia, więc dlaczego nie mieliśmy ich spędzić właśnie jak w raju? Dominikańskim raju 😉

Przyznam, ze to Piotrek marzył o Dominikanie. Ja myślałam bardziej zdroworozsądkowo i planowałam tańszą wycieczkę. Przeglądaliśmy różne oferty – od naszej ukochanej Portugalii, poprzez Majorkę, czy Zakynthos na które ciągle nie możemy się wybrać. Gdy poszłam z ciekawości do biura podróży popytać o oferty niemieckich touroperatorów pani mi proponowała także np. Bali. Milion razy mówiliśmy ‚dobra, tu jedziemy i koniec tematu’. Jednak wciąż gdzieś w podświadomości naszym marzeniem była podróż poślubna na Dominikanie. Wiedzieliśmy też jedno – last minute, które zawsze wybieramy nie wchodziło w grę – nie wyobrażaliśmy sobie, że w dniu ślubu będziemy stresować się czy ta wycieczka, którą chcemy kupić jest nadal dostępna.

Dlaczego podróż poślubna na Dominikanie to idealny wybór

Jeśli zastanawiacie się czy wybrać ten kierunek, to przedstawiam Wam kilka ‚za’, które potwierdzają ten wybór: 

PLAŻA

Biały piasek, krystalicznie czysta i ciepła woda, a dookoła palmy, które wyrastają tuż nad wodą… Tak, to jest Dominikana. Plaża Bavaro przez wielu uznana jest za jedną z najpiękniejszych plaż na świecie. Dla nas póki co najpiękniejsza 🙂 Gdy weszliśmy na nią pierwszego wieczoru, zaraz po przylocie, to zapomnieliśmy, że nasza podróż tyle trwała…

Podróż poślubna na Dominikanie

Podróż poślubna na Dominikanie

Plaża Bavaro o wschodzie słońca
Plaża Bavaro o wschodzie słońca

Podróż poślubna na Dominikanie

POGODA

Dominikana to gwarancja pogody cały rok. Owszem teoretycznie lepiej lecieć na Dominikanę, gdy u nas jest zima. Sezon trwa mniej więcej od listopada do marca. Wtedy też pogoda jest stabilniejsza, mało opadów, ciepło i wilgotno, ale nie aż tak duszno. Z kolei maj to okres największych deszczy, a wrzesień huraganów. My byliśmy na początku czerwca. Bałam się strasznie, jaka będzie pogoda na Dominikanie w tym okresie. Wszelkie prognozy mówiły, że okres maj-wrzesień, to czas, gdy pada deszcz i może wszystko się zdarzyć. Parę dni przed wyjazdem sprawdzając prognozę widziałam chmury i deszcz i byłam przerażona. Jaka pogoda się okazała? Codziennie temperatura ponad 35 stopni, a przez cały tydzień deszcz padał dwa razy po max. pół h. Owszem była to ściana deszczu, jednak po chwili wychodziło słońce. Poza tym było duszno…okropnie duszno. Przyznaję, że takiej wilgotności nigdy nigdzie nie czułam. Nie było opcji, że na powietrzu wyschną włosy, a nawet jak wychodziłam na dwór z suchymi to po chwili były wilgotne, dlatego też na wielu zdjęciach wyglądam jak wyglądam 😀 ręczniki schły tylko w nocy i to nie zawsze. Zaparowany obiektyw aparatu był standardem, więc część zdjęć poszła do kosza. Słońce z kolei zdradliwie czasem chowało się za chmury, co spowodowało złudzenie, że przecież wcale tak mocno nie świeci. A po pierwszym dniu byliśmy spieczeni jak buraki 🙂 A temperatura wody? Ok. 28 stopni, czyli czego chcieć więcej… 🙂

Podróż poślubna na Dominikanie

HOTELE

Jak już wcześniej wspomniałam, wybieraliśmy wakacje w kategorii wymarzonej ekstra podróży poślubnej, nie tanich wakacji z plecakiem. Szukaliśmy więc hotelu, który miałby to coś, co dawałoby nam poczucie, że to wyjątkowe wakacje. Takich hoteli na Dominikanie jest pełno. Większość położona przy plaży Bavaro, z bezpośrednim dostępem do oceanu. Własne łóżko z baldachimem lub hamak na plaży, jacuzzi w pokoju, taras z widokiem na morze, pokój z własnym basenem, otwarta łazienka na dachu, masaże, spa, śniadanie do łóżka lub kolacja na plaży, a może wieczór w kasynie? Do tego niezliczona ilość restauracji, barów przy plaży, czy przy basenie. Nie ma problemu, w hotelach na Dominikanie czeka na Was szereg wygód na idealne rajskie wakacje, a także na podróż poślubną.

My wybraliśmy hotel Grand Palladium Resort & Spa pokój z tarasem z własnym jacuzzi w części Bavaro. Oznaczało to, że mieliśmy pokój, a po schodkach wchodziło się na taras, gdzie znajdowało się jacuzzi oraz łózko. Dla nas to była najlepsza z opcji jaką oferował ten hotel i właściwie też był powód, dla których właśnie do niego się wybraliśmy. Wieczorem wskakiwaliśmy do jacuzzi z szampanem lub leżeliśmy na łóżku i patrzyliśmy w gwiazdy. Czy nie tak wyobrażacie sobie podróż poślubną na Dominikanie?

Grand Palladium Bavaro - nasz pokój
Grand Palladium Bavaro – nasz pokój
Grand Palladium Bavaro - taras na dachu
Grand Palladium Bavaro – taras na dachu
Własny basen? Żaden problem!
Własny basen? Żaden problem!
Grand Palladium Resort&Spa (źródło: www.palladiumhotelgroup.com)
Grand Palladium Resort&Spa (www.palladiumhotelgroup.com)

ALL INCLUSIVE

Pewnie większość z Was było kiedyś na wakacjach all inclusive. Pewnie wielu z Was kojarzy też taką formę z wakacjami w Egipcie lub innym arabskim kraju. Nie mylcie przypadkiem takiego all inclusive z tym na Dominikanie. Bez porównania. I nie pisze tego dlatego, że jestem fanką leżenia w basenie z drinkiem z palemką (choć to bywa przyjemne:)). Na Dominikanie poznaliśmy smak prawdziwego all inclusive – ALL w pełnym tego słowa znaczeniu. Tam było wszystko, o czym człowiek może pomyśleć. Często na wakacjach nudzi nam się po kilku dniach jedzenie, często można przeczytać w opiniach o hotelu, że śniadanie czy obiad było monotonne. Na Dominikanie to nie wchodzi w grę. Oczywiście piszę to pod kątem naszego hotelu, ale zakładam, że spora część tak samo funkcjonuje. Syte śniadania, pyszne obiady i kolacje, szeroki wybór rarytasów, koktajli owocowych (przepyszny z marakui!), owoców morza, drinków… Restauracja indyjska, brazylijska, hiszpańska, japońska – to tylko część restauracji, w których mogliśmy spędzić romantyczny wieczór podczas naszej podróży poślubnej na Dominikanie. A do tego drinki z karaibskiego rumu podawane w kokosie, pyszne coco loco i mohito serwowane na plaży, czy przy basenie.

Restuaracja hiszpańsk La Adelita (www.palladiumhotelgroup.com)
Restuaracja hiszpańska La Adelita (www.palladiumhotelgroup.com)

Podróż poślubna na Dominikanie

Podróż poślubna na dominikanie

Lobby Bar (www.palladiumhotelgroup.com)
Lobby Bar

LUDZIE

Ok, przyznaję, że uwielbiam kraje hiszpańskojęzyczne za sposób bycia ludzi tam mieszkających. Ale jak ich nie kochać jeśli chodzą zawsze uśmiechnięci i witają się przyjaznym i radosnym ‚hola’? Mieszkańcy Dominikany są przyjaźnie nastawieni na turystów, na każdym kroku się uśmiechają, zagadują, są pomocni, a obsługa hotelowa nie wymusza napiwków. Wiem, że za to im płacą. Jednak porównajcie takie nastawienie do nastawienia np. znudzonych greków, którzy marzą o tym, by zwyczajnie nic nie robić? Doceniam to też o tyle, że na Dominikanie jest bieda, którą widać na ulicach. Hotelowe kurorty to małe wioski ze wszelkimi wygodami, stwarzające raj na ziemi. Gdy wychodzimy poza bramy tego hotelowego raju widzimy rzeczywistość. Ale mieszkańcy nadal się uśmiechają 🙂 Druga sprawa to sklepikarze, którzy naciągają, chcą się targować, ale nie są tak nachalni, jak to można czasem spotkać w innych częściach świata.

POdróż poślubna na Dominikanie

Robinson Crusoe?
Robinson Crusoe? 🙂

Podróż poślubna na Dominikanie

ATRAKCJE

Jeśli znudzi Wam się leżenie na plaży, pływanie w morzu, spacerowanie piękną plażą, objadanie przysmakami i popijanie drinków, to Dominikana oferuje szereg atrakcji, na spędzenie wolnego czasu. Z najprostszych np. cowieczorne hotelowe showtime, plażowe aerobiki, po bardziej szalone hotelowe atrakcje jakim np. było kasyno w naszym hotelu.

I oczywiście wycieczki. Jechać na drugi koniec świata i nic nie zobaczyć? Pływanie z delfinami, nurkowanie, wycieczka na Wyspę Saona lub Catalina, wodospad El Limon, czy do stolicy Santo Domingo – to tylko część propozycji. Jedyne co nas ogranicza to czas, chęć i fantazja, a także zasób portfela, ale o tym nie mówmy 😉 Jedynym minusem jaki był w naszym terminie, to taki, że nie organizowano części wycieczek m.in. na wodospad El Limon, który chciałam zobaczyć. Reszta wycieczek nas osobiście nie zachęcała jakoś bardzo, usłyszeliśmy, że Saona bez szału (choć trochę żałuję, że tam nie popłynęliśmy). I tak jak napisałam, nas ograniczał trochę czas – tydzień to mało na ten kierunek, a my tylko tyle byliśmy. Dlatego też nasza podróż poślubna na Dominikanie to był czas wypełniony atrakcjami zwanymi spędzanie czasu tylko we dwoje 🙂

Wodospad El Limon (źródło: Wikipedia)
Wodospad El Limon (źródło: Wikipedia)
Santo Domingo (źródło: Wikipedia)
Santo Domingo (źródło: Wikipedia)

PODRÓŻ POŚLUBNA NA DOMINIKANIE, czyli BŁOGIE LENISTWO

Rajskie błogie lenistwo we dwoje – tak kojarzy mi się podróż poślubna. To jest właściwie połączenie wszystkich powyższych powodów dla których podróż poślubna na Dominikanie to nasze cudowne wspomnienie.

Wypoczywać i cieszyć się sobą można wszędzie, każdy też ma swój sposób i wyobrażenie na spędzenie tego czasu. Polskie morze, góry, Paryż, Mazury czy Malediwy – dla każdego podróż poślubna to inne wyobrażenie i każde z nich jest dobre, bo WASZE 🙂

Dla nas podróż poślubna na Dominikanie była idealnym wyborem, do którego chętnie wracamy myślami.

Zostawiam Was jeszcze z kilkoma fotkami…

Podróż poślubna na dominikanie

Podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

podróż poślubna na Dominikanie

Podróż poślubna na Dominikanie

Podróż poślubna na Dominikanie

Podróż poślubna na Dominikanie

A Wy gdzie spędziliście, lub gdzie chcielibyście spędzić swoją podróż poślubną? 

 

 

  • Julka :)

    Śliczne zdjęcia. Musiało być wspaniale!

  • Rewelacyjny wyjazd, chociaż wydaje mi się, że z Waszą pasją podróżowania to była pierwsza z licznych podróży życia 😉 Najbardziej mi się podobają palemki i hamaki. Gdybym mogła wybrałabym się tam jutro, żeby odpocząć od zimna… 😀

  • Rozmarzyłam się… ciepłe klimaty kuszą, szczególnie teraz. Mi się marzy spanie tam na dziko na plaży 😉

  • LeonSiPL

    Bardzo ładne zdjęcia 🙂 Osobiście wolę wyjazdy bez biura podróży i nastawione na przygody, ale podróż poślubna jednak powinna być w takim rajskim miejscu 🙂

    • Dziękujemy 🙂 My mieliśmy cel aby odpocząć, zrelaksować się, wyciszyć, nacieszyć sobą i to właśnie nam dała też ta podróż 🙂

  • Marzena

    Wymarzona podróż poślubna, komu by się taka nie śniła? 🙂
    Pozdrawiam,
    http://www.marzena-janik.blogspot.com

  • Jak tam pięknie! <3 Ślubu póki co nie planuję, ale taką podróż jak najbardziej chyba zacznę planować i odkładać pieniądze 🙂

  • Ale cudowne zdjecia! Ten piasek, woda, palmy… A jacuzzi na balkonie to moje ogromne marzenie… 🙂

  • Roberta Ka

    Oh, jak tam cudownie! Zazdrość to brzydkie uczucie… ale zazdroszczę bardzo! : p Uwielbiam podróżować, niestety aktualnie fundusze pozwalają raczej na te mniejsze wycieczki, ale mam nadzieję, że jeszcze wszystko przede mną! 🙂

    • Oj tam brzydkie, zazdrość, ale nie zawiść nie jest taka zła 😀 dokładnie, wszystko przed Tobą! 🙂

  • *.* słów mi zabrało! My z narzeczonym ostatnio przeglądaliśmy oferty biur podróży, w poszukiwaniu czegoś idealnego na podróż poślubną. Wprawdzie szukaliśmy czegoś bliżej i taniej, ale jak tak zachwalasz! Chyba musimy zmienić swoje plany 😀

    • Oferty z polskich biur są dużo wyższe niż z niemieckich – my kupowaliśmy z niemieckiego biura i zaoszczędziliśmy ok. 4tys na 2 osobach w porównaniu z tą samą wycieczką kupioną w PL 🙂 Polecam Dominikanę, jest mega 🙂

  • Jak cudownie! Uwielbiam takie piękne, piaszczyste plaże, a Dominikana tak nimi kusi…

  • Zazdroszczę Wam tej Dominikany, jest na mojej liście miejsc do odwiedzenia 🙂 Fajnie byłoby teraz tak poleniuszkować w hamaku 😀

    • Nie ma co zazdrościć, odłożyć trochę grosza i przyjdzie pora na taki wyjazd 🙂

      • Na pewno, teraz czas na inne miejsca, Dominikana musi trochę na mnie poczekać 😀

  • Cudownie, że opisałaś to z Waszej perspektywy – pochłonęłam cały tekst i fantastyczne zdjęcia w kilka sekund, serio!:) Dominikana z pewnością jest jedną z lepszych opcji na podróż poślubną:) Ja z kolei bardzo chciałabym w swoją podróż wybrać się do Nowej Zelandii, ale wesele mamy w sierpniu i zastanawiam się, czy tamtejsza wiosna będzie dobrym pomysłem;)

    • Zawsze można przesunąć czas podróży poślubnej na późniejszy, chociaż ja chciałam od razu, najlepiej zaraz z kościoła wybiec i wyjechać daleko, prawie jak w amerykańskich filmach. Nie interesowałam się nigdy Nową Zelandią więc nie mam pojęcia, choć kierunek mega kuszący. Może zapytaj Natalię z http://notaboringlife.com/ ? 🙂

  • Zdjęcia plaży jak z katalogu biura podróży:)
    Chyba czas dodać Dominikanę do listy miejsc do odwiedzenia. Szkoda, że tak daleko:P

    • Trzeba dopisać! 🙂 A zdjęcia, mimo ciągle zaparowanego obiektywu wyszły całkiem całkiem to prawda 🙂

  • W takich miejscach pogoda zawsze jest murowana nawet, gdy teoretycznie może padać. Do końca życia będę wspominać jak w grudniu leżąc na plaży na Hawajach niespodziewanie zaskoczył nas deszcz. Idąc śladami innych plażowiczów wskoczyliśmy do wody i pluskając się przeczekaliśmy aż chmura przejdzie.

  • Jak pięknie! Dominikana chwilowo poza moim zasięgiem, przynajmniej w tym roku 🙂

  • Tylko pozazdrościć tak wspaniałej podróży poślubnej. Ja w tym roku też wybieram się na Karaiby – na Kubę. Już nie mogę się doczekać 🙂

    • OOO suuuper! Piotrek też mnie cały czas męczy, żeby teraz na Kubę lecieć, a ja myślę teraz o Dubaju 😉

  • AA!! Ja zawsze chciałam odwiedzić Dominikanę!! Przecudne zdjęcia! Zazdroszczę wyprawy, ale mam cichą nadzieję ze i mi uda się kiedyś tam dotrzeć 🙂

    • Uda się, na pewno! 🙂 Warto przecież marzyć 🙂 Dziekujemy i pozdrawiamy !

      • Racja! A marzenia są poto żeby je spełniać 🙂

  • Wspaniale! Zazdroszczę, ale tak pozytywnie. Marzy mi się taka podróż poślubna, co już raczej się nie wydarzy, ale może kiedyś jakieś wakacje 🙂

  • Dwa słowa: coś pięknego! Raczej nie przepadam za tego typu wyjazdami bo na wakacje wolę się wybrać np. do Londynu ale te zdjęcia (które są cudowne) mnie przekonały i mam nowy pomysł na spędzenie wakacji: Dominikana! 😀

  • Idealne miejsce – istny raj na ziemi. Mnie przekonałaś już tym serwowanym mojito na plaży 🙂 bajecznie!
    Od czasu do czasu takie wakacje są koniecznie – leżeć i nic nie robić.

    • Zdecydowanie od czasu do czasu są one potrzebne, a mojito na plaży… nic dodać nic ująć 🙂

  • Palmy palmy palmyyyy <3 i ta woda! Rozmarzyłam się…

  • Potraficie mi poprawić humor 😉

  • Chyba grupa hotelowa Grand Palladium ma to do siebie, że wszystko jest na 100%. Byłam w Meksyku właśnie w hotelu należącej do tej sieci hotelowej i miałam takie same pozytywne odczucia. 🙂

    • Dobrze wiedzieć, że Meksykański Grand Palladium też jest super, może się przyda przy kolejnym wyjeździe 🙂

  • Przekonałaś mnie! Miejsce jak z raju;)

  • Na Dominikanie nawet dzieci tańczą merengue! Widziałaś?:)

  • A my właśnie się zastanawiamy, gdzie tu pojechać w podróż poślubną i już prawie jestem przekonana ;). Obawiam się jedynie pogody, bo my najprawdopodobniej będziemy musięli wybrać wrzesień/październik. Wasza podróż wygląda fantastycznie, zupełnie jak marzenie 😉 Zazdroszczę!

  • Wizja lenistwa w takim otoczeniu wygląda zachęcająco 🙂

  • Nic tylko odpoczywać! 🙂

  • Przepięknie, pogodnie, relaksująco, cudnie 🙂

  • Ela Lis

    moja przyjaciółka ze Słowacji także w podróż poślubną poleciała na Dominikanę ! I była mega zadowolona! Przepiękne zdjęćia oraz cudowne miejsce !!!

  • Matko, ale tam pięknie! Nie warto wyglądać przez okno, tylko siąść przed komputerem i podziwiać 🙂

  • wiedziałem, że jest tam pięknie i znów mi o Dominikanie ktoś przypomniał. Ale przynajmniej na trochę musi zaczekać 😉

  • To się nazywa pobyt w raju! Boskie te zdjęcia i oczywiście te krajobrazy! Mega Wam zazdroszczę. Myślę, że taka destynacja to idealny pomysł na podróż poślubną 🙂

  • Same zdjęcia wyrażają tyle że nie potrzeba słów by mnie zachęcić 😉

  • Moja podróż poślubna odbyła się dawno temu ale Dominikana marzy mi się w przyszłym roku. Nie mogę się zdecydować między nią, a wyjazdem na Kubę 😛 Mam nadzieję, że mąż wybierze za mnie 🙂

    • Dominikana zdecydowanie jeśli masz ochotę na leżak, palmy i drineczek na pięknej plaży w fajnym hotelu 🙂 Kuba moim zdaniem bardziej jeśli chce się coś zobaczyć i nie siedzieć w miejscu. Wszystko zależy od wakacyjnych oczekiwań 😉 Oby męża decyzja była trafna:) Pozdrawiam!

  • Zdjęcia piękne, jestem zachwycona krajobrazem, chociaż zawsze, gdy przeglądam oferty biur podróży, wybieram miejsca, gdzie można zwiedzić ruiny i starożytne miasta. Ale wiem, że jak wygram kiedyś w lotto to będę jeździła na wakacje, gdzie będę mogła i zwiedzić i poleniuchować tak jak Wy na Dominikanie :)!

  • Ola

    Ale rajsko! Warto zaznać w podróży zarówno all inclusive jak i hardcorowych warunków, by móc docenić wszystko z osobna. 🙂

  • Raj na ziemi, w dodatku cały rok! Rewelacja! Piękna podróż poślubna – można odpocząć i cieszyć się sobą. A chyba właśnie o to chodzi? 🙂

  • Wszystko brzmi naprawdę rajsko 🙂

  • Podróż poślubna przez duże P. Super! Wspomnienia na całe życie. Choć osobiście na wysokimi temperaturami nie przepadam, to do tego raju z przyjemnością bym zawitała. 🙂

  • Cudownie! My mieliśmy podróż ślubno-poślubną w Kaliforni i niestety nie mieliśmy tak pięknej pogody 🙂

  • Zdrowie i Uroda

    Pięknie tam! I do tego cieplutko;)

  • Cudowne zdjęcia i opis – świetnie, że Wam się podróż udała 🙂 Tak plastyczny opis mnie na chwilę przeteleportował w okolice hotelu i plaży. Ach ten taras na dachu 😀

  • Zuzaaaaa

    My byliśmy na podróży poślubnej na Korfu też bardzo polecam, a Dominikana wygląda cudownie 🙂

  • Justyna R

    Podróż – marzenie !

  • W sierpniu ślub, a ja jeszcze nie mam pojęcia, gdzie pojedziemy, o ile pojedziemy. Brak czasu i wspólnych celów podróży utrudnia sprawę.

  • Zakochałam się 🙂 Tylko pewnie to trochę Was kosztowało?

  • Ostatnio zaczęłam się interesować ślubem na którejś z wysp Greckich, i chciałabym połączyć i ślub i podróż po ślubną w jednym. Ale nie ukrywam że taka Dominikana, Malediwy czy Hawaje mi się marzą 😉

  • Fantastyczne klimaty 😀 Gratulacje 🙂

  • Wszystkiego dobrego :* Nie dziwię się, że wybraliście Dominikanę – kiedy patrzę na te zdjęcia, to mam ochotę rzucić wszystko i leżeć na tej plaży ♥

  • Marlena Trocha

    No rzeczywiście po zdjęciach i opisie widać, że Dominikanę można bez obawy nazwać „rajem”!:)

  • Dominika Majka

    matko! zdjecia cud! zazdrościmy! <3
    http://czynnikipierwsze.com/

  • Już nie raz słyszałam, że podróż poślubna na Dominikanie to jest strzał w dziesiątkę. Może coś w tym jest. 😉

  • Też byliśmy w Bavaro na Dominikanie na naszej podróży poślubnej. Było cudownie! 🙂