Mały tajski raj na Railay Beach

Myślisz Tajlandia i co widzisz? Ja chyba od pierwszej chwili, gdy zaczęłam marzyć o Tajlandii wiedziałam, że marzę o znalezieniu się na Railay Beach. Ta niedostępna od strony lądu część półwyspu Krabi była zdecydowanie na liście marzeń. Nie bez powodu planując tajskie wakacje stała się praktycznie ostatnim przystankiem na naszej podróży i zdecydowanie najpiękniejszym, najbardziej błogim i niezapomnianym.

Rajska Railay Beach

Półwysep Railay to właściwie trzy plaże: East Railay, West Railay i Phra Nang Beach. Brak tu ruchu samochodowego i jedynym środkiem transportu są łódki i własne nogi. Nie ma imprez, większość barów zamyka się koło północy i jest cicho i spokojnie.

Zachodnia Railay to zdecydowanie najpopularniejsza część półwyspu, tutaj dopływają łódki m.in. z Ao Nang, aby turyści mogli podziwiać cudowną plażę otoczoną klifami z chyba najpiękniejszym zachodem słońca w Tajlandii. W ciągu dnia łódki, hałas i ludzie leżący jak sardynki, zabijają cały urok plaży, jednak im bliżej zachodu słońca, tym bardziej plaża się wyludnia tworząc magiczne miejsce. Zachód słońca na Railay jest fenomenalny, niebo zmienia kolory i zachwyca. Przy West Railay jest uliczka prowadząca w głąb wyspy, przy której są knajpki i można coś zjeść i wypić.

Przy wschodniej Railay położone są praktycznie wszystkie hotele oraz restauracje i inne lokale usługowe. Wschodnia Railay jest bardziej dzika, tutaj plaża raczej nie nadaje się na błogie lenistwo. Ta dzikość dodaje uroku i zachwyca. Jest tutaj również kilka sklepów, jednak to co najbardziej zniechęca do tej części Tajlandii to ceny, które są zdecydowanie wyższe niż chociażby na Phi Phi, nie porównując już do Bangkoku. Większość produktów spożywczych jest 2 razy droższych niż w Bangkoku, przykładowo piwo to koszt ok 100 bht. My korzystaliśmy z restauracji przy Railay East i mimo, że wielokrotnie czytałam, że najgorsze jedzenie w Tajlandii jest własnie tutaj to ja zupełnie nie mogę tak powiedzieć. Owszem jest najdrożej, ale jedzenie smakowało mi tak samo bardzo jak wszędzie (może dlatego, że jestem zdecydowanie fanką tajskiej kuchni). Bez problemu mogę polecić restaurację przy hotelu Diamond Cave, serwującą naprawdę pyszne dania.

Odpływ przy Railay East
Przyjechali hotelowi goście 😉

Trzecią plaża jest Phra Nang Beach, która zachwyciła mnie od pierwszego wejrzenia. Aby dojść do plaży trzeba przejść przez dżunglę wzdłuż najdroższego hotelu na Railay, czyli Rayavadee. Po drodze możemy natknąć się na małpki oraz inne stwory 😉 Plaża Phra Nang jest zdecydowanie mniej turystyczna niż Railay, dzięki czemu można spokojnie poleniuchować z kokosem w dłoni kupionym w łódko-sklepie. Phra Nang Beach słynie przede wszystkim z małej świątyni Princess Cave, ukrytej w skałach pełnej… penisów. Legenda głosi, że w jaskini zamieszkał duch księżniczki, która zginęła nieopodal na morzu i penisy są ofiarami jej składanymi. Widok zabawny, zwłaszcza jak na świątynie.

Princess Cave

Ścieżka prowadząca w stronę Phra Nang Beach jest również trasą prowadzącą na punkt widokowy. My jednak zdecydowaliśmy się zrezygnować ze wspinaczki po tym jak dzień wcześniej wypluliśmy prawie płuca wchodząc na punkt widokowy na Phi Phi. Zakładam, że widok wart wiele i jeśli ktoś ma ochotę  na wspinaczkę w 40 stopniowym upale, to oczywiście nie zniechęcam. Poza tym dla fanów wspinaczek Railay jest idealnym miejscem, gdyż na w wielu miejscach oferują wspinaczkę na klify i z tego co widziałam, często z tego turyści korzystają.

Jak trafić na Railay Beach?

Nie ukrywam, że to pytanie spędzało mi sen z powiek. Przejrzałam miliony blogów, for i stron internetowych w poszukiwaniu odpowiedzi, której i tak właściwie nie znalazłam. Jedyna informacja sensowna wskazywała, że na Railay Beach można bez problemu dostać się łódką z Ao Nang. Ale jak dostać się na Railay Beach z Phi Phi? Jak to w Tajlandii wszystko okazało się być prostsze niż myślałam. Będąc na Phi Phi na każdym kroku można trafić na biura sprzedające bilety na prom na Railay i do Ao Nang. Zakupiliśmy więc bilet w cenie 350 bht/os. i ruszyliśmy na Railay. Prom płynie niecałe 2 h i w pewnym momencie zatrzymuje się na środku morza, wprowadzając wszystkich w konsternację. Nagle podpływają łódki zabierające turystów na boską Railay Beach. Jeśli chodzi o powrót z Railay Beach np. na lotnisko w Krabi, to my skorzystaliśmy z transferu oferowanego przez hotel. Kwota pewnie wyższa niż kupując gdzieś na ulicy, gdyż zapłaciliśmy 1200 bht za całość, jednak jeśli ktoś wybiera się całą grupą to wyjdzie taniej, a poza tym wyjechaliśmy z hotelu dokładnie wtedy, gdy chcieliśmy zamiast martwić się o czas.

Railay Great View Resort – nasz rajski hotel

Gdzie spać na Railay Beach to kolejne pytanie, które sobie zadawałam. Przy planowaniu wyjazdu do Tajlandii zdecydowaliśmy, że nie będziemy oszczędzać na noclegach, jednak wielkie szaleństwo też nie wchodziło w grę. I znów przeglądanie blogów i pytania gdzie spać na Railay Beach… Wreszcie po przejrzeniu bookingu wzdłuż i wszerz zdecydowaliśmy się na hotel Railay Great View Resort i był to świetny wybór!

Mieszkam w dżungli!
Nasz bungalow w Railay Great View Resort

Railay Great View Resort leży dosłownie na samym końcu półwyspu, w dżungli i tworzy piękny kompleks bungalowów idealnych na rajskie tajskie wakacje. Wybraliśmy bungalow z widokiem na morze, dzięki czemu rano podziwiałam z tarasu wschody słońca, a po domku skakały nam małpki. Niezapomniane przeżycie 🙂 Do tego czysto, przyjemnie, hotelowy basen z cudownym widokiem, pyszne śniadania w restauracji z widokiem na morze… czego chcieć więcej? Do tego z hotelu można było korzystać z transferu łódką na wschodnią Railay, co troszkę ułatwia wydostanie się z tej rajskiej dżungli.

Plaża przy hotelu

Spędziliśmy na Railay 4 dni a ja odpoczęłam i wyciszyłam się. Tutaj można spędzić beztroskie wakacje, więc jeśli ktoś zastanawia się nad tym kierunkiem, to polecam z całego serca 🙂